Kolejna wystawa z cyklu Ideozy budzi ducha rewolucji! Rewolucji stale wywoływanej na pograniczu sztuki i polityki, żądającej zmiany społecznej i sprzeciwiającej się podziałowi świata po Jałcie, bliskiej anarchizmowi i – co nieuniknione – będącej utopią.
U-topia to nie-miejsce. Podobnie nawoływanie do wolności i sprawiedliwości, któremu składamy hołd, to ruch międzynarodowy i ponadhistoryczny. To przewrót przede wszystkim intelektualny, mający wielu wyrazicieli. „Francuski ogień wolności już się wypalił”, ubolewał Andre Breton w 1959 roku, kiedy – podziwiając niezłomność polskich intelektualistów czasu Odwilży – kierował do nich odezwę i pozdrowienie od przyjaciół-surrealistów. Przez szacunek dla tej samej postawy, wyrażonej w wolnościowych hasłach „Solidarności”, również Joseph Beuys zwrócił się do Polaków, ofiarując im cykl własnych prac w 1980 roku. Dwaj kanoniczni przedstawiciele światowej awangardy nadkruszyli w ten sposób (polityczny i historyczno-artystyczny) podział na Wschód i Zachód. Breton krytykował „rozleniwiający” kapitalizm, który zniechęca do walki o wolność, Beuys z kolei marzył o Trzeciej Drodze, nakreślonej między skrajnościami kapitalizmu i komunizmu. Oddanie władzy w ręce ludu postulował wielokrotnie: w 1972 na Dokumenta w Kassel przeprowadził akcję „Tak można przezwyciężyć dyktaturę partyjną”; w 1978 w dzienniku Frankfurter Rundschau opublikował płomienny Apel o Alternatywę. Jego symboliczną gościnę u Edwarda Krasińskiego i Henryka Stażewskiego - patronów Instytutu Awangardy - sygnalizujemy przez znoszony kapelusz, pozostawiony w mieszkaniu artystów, oraz różę, która towarzyszyła Beuysowi podczas Dokumenta w Kassel.
Do tego zacnego grona dołącza Wilhelm Sasnal, obserwujący zamieszki studenckie na ulicach Paryża w 2006 roku. Odbierając tłumowi głos w swojej relacji, zaprzecza typowemu przedstawieniu rewolucji pełnej dramatyzmu. Agresja podczas zamieszek zostaje zniwelowana wyłącznie do niemych gestów, co uosabia „uciszenie” przez władzę tych, którzy walczą o przysługujące im prawa.
Wezwanie Bretona pozostaje zatem aktualne! „Niech płonie ogień wolności!” to okrzyk, na który można dziś odpowiedzieć, krytycznie postrzegając swoje otoczenie i warunki, w jakich żyjemy. Ogień wolności nie jest tylko płonną nadzieją na lepsze jutro dla wszystkich. To także permanentne działanie, oparte na sile rozumu i namiętności.
Marta Gendera i Piotr Słodkowski
piątek, 23 kwietnia 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
0 komentarze:
Prześlij komentarz